Test: Chery Tiggo 8. Niemiec płakał jak zobaczył cenę

"Testujemy nowe auto w mieście" #173


Dobrze, nie będę Was trzymał w niepewności do samego końca. Wyłóżmy kawę na ławę. Testuję dziś przestronnego SUV-a wielkości Volkswagena Tayrona, który w maksymalnym wyposażeniu jest tańszy od wspomnianego konkurenta o… 80 tys. zł. Czy Niemcy mają powody do płaczu, a Polacy do radości? Sprawdźmy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Jeśli pierwszy raz słyszycie o marce Chery, to ostatnia chwila, by nadrobić zaległości. Jej popularność w Polsce rośnie w błyskawicznym tempie, dlatego chcąc zabłysnąć przed znajomymi, warto poznać kilka faktów.

36

Koncern Chery powstał w 1997 roku. Aktualnie jest największym chińskim eksporterem samochodów, a ich autami jeździ 16 mln osób w 110 krajach. Producent chwali się, że samodzielnie opracowuje kluczowe technologie w zakresie silników, skrzyń biegów i podwozi. Na koncie Chery jest 18 000 patentów, a na opiniowanie czeka 11 000 kolejnych. W Polsce dobrze znane są inne marki należące do tej grupy, czyli Omoda i Jaecoo. Obie są pozycjonowane nieco wyżej od aut z logo Chery na masce.

Kopia – OKIENKA NIEZLEAUTA (9)

Na polski rynek marka Chery wkroczyła w połowie 2025 roku. Przez 6 miesięcy w naszym kraju zarejestrowano aż 2 000 samochodów z ich logo. Aktualnie w ofercie są cztery modele: Tiggo 4, Tiggo 7, Tiggo 8 i Tiggo 9. Wśród wersji silnikowych mamy do wyboru silniki benzynowe, tradycyjne hybrydy oraz hybrydy plug-in. Ja na pierwszy test wybrałem Tiggo 8 w wersji czysto benzynowej.

Nadwozie i stylistyka

Nie wiem jak Wam, ale mnie to auto się podoba. Jego sylwetkę nazwałbym elegancką i solidną, może nawet reprezentacyjną. Nie uświadczymy tu żadnych szalonych kresek projektantów, ani przekombinowania. Są za to łagodne linie i klasyczny wygląd SUV-a. To auto, które po prostu może się podobać osobom szukającym stonowania, a nie krzykliwości.

32

Z przodu wzrok przyciąga duży grill przyozdobiony srebrnymi elementami oraz reflektory o dość klasycznym kształcie. Z boku Tiggo 8 robi wrażenie swoimi gabarytami – powierzchnia szyb jest tu stosunkowo mała w stosunku do karoserii, co potęguje wrażenie masywności. Auto jest dość wysokie, bo ma 1,71 m.

31

27

Standardem są 19-calowe felgi o eleganckim wzorze, choć przy tak dużej bryle nadwozia mogą wydawać się odrobinę za małe. Dwudzisetki byłyby w sam raz.

Kopia – OKIENKA NIEZLEAUTA (8)

Tył auta wieńczy listwa świetlna łącząca lampy oraz oryginalne światła stop pod spoilerem. Największym zaskoczeniem są jednak cztery potężne rury wydechowe. I uwaga – to nie są plastikowe atrapy. Pod spodem widać realne połączenie z tłumikiem środkowym. To bez wątpienia najbardziej ekstrawagancki element całego nadwozia biorąc pod uwagę to, jaki silnik pracuje pod maską, ale o tym później.

Wysuwane automatyczne klamki działają intuicyjnie. W trakcie testu nie zdarzyło mi się ani razu, żebym podszedł do auta i musiał ręcznie kombinować, jak je wysunąć. Zawsze były gotowe do użycia. Nawet, gdy auto było przykryte warstwą lodu podczas ataku gołoledzi nie zamarzły.

29

30

35

Drewno i skóra

W kabinie czeka nas kontynuacja tego, co widzimy na zewnątrz – jest elegancko i ze smakiem. Bardzo pozytywnie oceniam fakt, że niemal całkowicie zrezygnowano z błyszczącej czerni na rzecz materiałów o ciekawszej fakturze. Producent twierdzi, że aż 79% elementów wykończenia jest miękkich w dotyku. Mamy tu skórę oraz – co w tej klasie cenowej brzmi nieprawdopodobnie – prawdziwe drewno. Sam projekt deski rozdzielczej wygląda dobrze.

Na tunelu środkowym znalazło się miejsce na dwa smartfony, z czego jeden możemy ładować bezprzewodowo z mocą do 50W. Jest też pokrętło trybów jazdy oraz głęboki schowek z funkcją grzania lub chłodzenia. Całość uzupełnia otwierany panoramiczny dach z elektryczną roletą oraz elegancko wyglądające maskownice głośników pokryte prawdziwym metalem, które trochę budzą skojarzenia z Mercedesem.

46

55

41

39

Niestety, nie wszystko jest tak kolorowe. Na ekranie przed kierowcą znajduje się wyświetlacz znany choćby z Omody 9 – nie da się na nim ustawić tradycyjnych zegarów, a centralne miejsce zajmuje wizualizacja sytuacji na drodze, co uważam za średnio przydatne. Prędkość wyświetlana jest po lewej stronie, a obroty prezentowane są poniżej.

56

Ekran centralny ma aż 15 cali. Jest szybki i ma świetną jakość obrazu, ale sterowanie nim nie jest najbardziej intuicyjne. Szczególnie irytujące jest sterowanie klimatyzacją podczas korzystania z Android Auto. Pasek temperatury, który standardowo przypięty jest do dołu ekranu wtedy znika. Żeby go wywołać, musimy przesunąć palcem od prawej strony ekranu. Wtedy Android znika, a my jesteśmy w menu samochodu. Szkoda, że nie zastosowano choćby jednego przycisku "home".

45

Zobacz menu ekranu centralnego (przewijaj strony strzałką)

Jeśli ktoś nie odkryje funkcji przesuwania ekranu od prawej, by wyjść do menu, np. tak jak ja przez pięć dni testu, to jest jeszcze trudniej. Żeby wyjść z widoku telefonu trzeba kliknąć ikonę po lewej stronie ekranu u dołu, którą... zasłania mi kierownica.

57

Potem trzeba kliknąć w ikonkę exit, żeby opuścić tryb Android Auto i dopiero wtedy mogę wejść w jakiekolwiek ustawienia auta. Brakowało mi też ikonki informującej, czy mam aktywne grzanie kierownicy. To można uruchamiać np. skrótem z kierownicy, ale że jest trzystopniowe, to żeby zorientować się, z jaką mocą aktualnie działa, muszę przekopywać się przez menu klimatyzacji. Przy okazji - ogrzewanie kierownicy potrzebuje dużo czasu, zanim poczujemy ciepło.

Kopia – OKIENKA NIEZLEAUTA (7)

Może jestem tradycjonalistą, ale wymagam od samochodu, by miał minimum te dwa pokrętła - od głośności (tutaj jest) i od tempearatury. Ewentualnie, jeśli sterowanie klimatyzacją trzeba przenieść na ekran, to niech będzie ono na wierzchu niezależnie od widoku, jak choćby w Mercedesach.

62

Owszem, jest jeszcze opcja sterowania głosowego, ale mój egzemplarz nie rozumiał po polsku. Po angielsku działał za to nieźle, tzn. potrafił podgrzać temperaturę po słowach “zimno mi”. Komicznie za to brzmiało czytanie polskich komunikatów po angielsku typu “szyby zaraz zaparują”.

Najprostsze na świecie nie było również ustawianie lusterek bocznych – zamiast tradycyjnych przycisków na drzwiach, musimy najpierw wysunąć menu skrótów od góry ekranu, wybrać ustawianie lusterek, a potem dokonać korekt przyciskami na kierownicy, które chwilowo stają się odpowiedzialne za tę funkcję.

59

Wyposażenie i "smocze efekty"

Chery Tiggo 8 występuje w dwóch wariantach wyposażenia - Comfort i Prestige. Ja testowałem ten drugi, który ma na pokładzie wszystkie możliwe opcje. To m.in. bardzo dobry system kamer 360 stopni, system audio Sony, wentylowane i podgrzewane fotele przednie z funkcją masażu (nie wiedzieć czemu, tylko po stronie pasażera), czy podgrzewaną przednią szybę.

61

Ciekawostką są głośniki w zagłówkach. Podczas rozmowy telefonicznej głos rozmówcy dobiega właśnie stamtąd – to dziwne uczucie, jakby ktoś siedział tuż za nami. Chery puściło też wodze fantazji przy oświetleniu powitalnym. Możemy wybrać scenariusze o nazwach "efekt wznoszącego się smoka" czy "ryku tygrysa". Dla mnie to po prostu mrugające LED-y, ale marketingowo brzmi dumnie. Same reflektory to standardowe LED-y, ale spisują się poprawnie.

Przestrzeń i komfort podróży

Ilość miejsca w drugim rzędzie jest jak najbardziej zadowalająca – zarówno nad głową, jak i na nogi. Pasażerowie mają do dyspozycji podgrzewane siedziska i możliwość regulacji kąta oparcia. Tiggo 8 jest autem siedmioosobowym, ale trzeci rząd traktujmy jako awaryjny. Ja ledwo tam wszedłem i nie chciałbym podróżować w takich warunkach dalej, niż do osiedlowego sklepu.

47

50

53

52

Przedziwne jest tutaj lusterko wsteczne. Zamiast przybliżać obraz, ono go oddala. W efekcie, kiedy patrzę w lusterko, widok przez tylną szybę stanowi może połowę jego powierzchni, co mocno utrudnia ocenę sytuacji na drodze. Objechałem już ponad 170 samochodów i nigdy nie spotkałem się z takim czymś. W fabryce Chery musiały być dwa kartony z lusterkami. Jedne właściwe, a drugie z wadą fabryczną. Ktoś załadował do robota przez przypadek te drugie i zanim się zorientował, było już za późno. Zobaczcie sami:

54

Napęd i prowadzenie

Pod maską Tiggo 8 pracuje 4-cylindrowy, benzynowy silnik 1.6 l o mocy 147 KM połączony z automatyczną, siedmiobiegową skrzynią dwusprzęgłową. Nie ma tu żadnego układu hybrydowego, a napęd trafia na przednie koła. Producent postanowił całkowicie zabudować plastikami silnik i wszystko wokół niego.

49

Jak to jeździ? Dla łagodnie usposobionych kierowców będzie w sam raz. Czas do setki powyżej 10 sekund nie robi wrażenia, ale w tanim, rodzinnym SUV-ie jest akceptowalny. Jeśli załadujemy na pokład dodatkowe 600 kg, bo tyle wynosi ładowność, to o sprawnym wyprzedzaniu w trasie lepiej zapomnieć. Ja jeździłem głównie sam i było w porządku.

Do dyspozycji mamy trzy tryby jazdy. Po każdym uruchomieniu silnika aktywuje się "eko". Wiem, że wystarczy tylko przekręcić pokrętło, by zmienić go na "normal", ale szkoda, że system nie zapamiętuje tego wyboru. Być może to kwestia emisji spalin i producent musiał tak zaprogramować system, by auto domyślnie startowało w nieco zdławionym trybie.

34

37

W dokumentach prasowych wyczytałem, że dwusprzęgłowa skrzynia z mokrym sprzęgłem jest jedną z 10 najlepszych skrzyń biegów na świecie, a jej sprawność mechaniczna to 98%. Brzmi interesująco. Jak dla mnie w trakcie testu po prostu robiła swoje – nie jest ani wybitnie szybka, ani specjalnie wolna. Szarpnięć nie odnotowałem. Sam silnik jest przeciętnie wyciszony, ale przy spokojnej jeździe nie dokucza.

26

25

24

Pod kątem komfortu Tiggo 8 wypada nieźle. Auto dość dobrze radzi sobie z nierównościami, a przy tym nic nie stuka i nie trzeszczy. Nie prowadzi się może tak precyzyjnie jak np. Volkswagen Tayron i czuć, że to auto stworzone do relaksu, a nie do szaleństw w zakrętach. Przy prędkościach autostradowych wyciszenie szumów powietrza określiłbym jako przeciętne.

Spalanie? Nie należy do niskich. W Inowrocławiu na dystansie około 60 km Tiggo 8 w trakcie kilkustopniowych mrozów zużywał mi 11,5 l/100 km.

Ceny

Za egzemplarze wyprodukowane w 2025 roku Chery życzy sobie 133 900 zł za wersję Comfort i 145 900 zł za Prestige. Dla porównania, ceny Volkswagena Tayrona z silnikiem 1,5 o podobnej mocy startują od 186 290 zł za najuboższą wersję. Jeśli spróbujemy zrównać wyposażenie, to Volkswagen będzie kosztować 226 830 zł. To o 80 tys. więcej, od Chery.

22

21

20

Dla osób poszukujących hybrydy, Tiggo 8 oferuje jedynie układ PHEV. Dopłata względem benzyny to około 20 tys. zł. Moc auta rośnie do 279 KM, a zasięg na prądzie to 90 km. W październiku testowałem Tayrona z układem typu PHEV w bogatym wyposażeniu. Samochód kosztował… 269 760 zł, czyli o ponad 100 tys. zł więcej od hybrydowego Tiggo 8.

18

Podsumowanie

Na paru płaszczyznach Chery Tiggo 8 odstaje od europejskiej konkurencji, jak choćby od wspominanego tu przeze mnie Volkswagena Tayrona. To m.in. mniejsza prezycja prowadzenia, mniej przewidywalne zawieszenie na zakrętach, wysokie spalanie, czy skomplikowana obsługa multimediów. Czy te niedogodności są można wytłumaczyć tak gigantyczną różnicą w cenie? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Kopia – MOTO PLUS MINUS (1)


Cennik:
Ujjjjntitled-1

Dziękuję Chery Polska za udostępnienie auta do testu.