Jak wyjaśniło Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytania PAP, obowiązujące przepisy nie przewidują szczególnych ulg adresowanych bezpośrednio do firm podejmujących działania w celu zapobieżenia rozprzestrzeniania się koronawirusa.

"W MF nie są prowadzone prace zmierzające do wprowadzenia w podatku dochodowym szczególnych rozwiązań podatkowych związanych z walką z koronawirusem" - poinformowało biuro prasowe resortu finansów.

Zaznaczono, że nie oznacza to automatycznie, iż na podstawie obowiązujących przepisów podatnicy nie mogą podatkowo rozliczyć poniesionych wydatków zapobiegających rozprzestrzenianiu się koronawirusa. MF tłumaczy, że mogą być one rozliczane na podstawie ogólnej zasady wynikającej z przepisów o podatku dochodowym, zgodnie z którą kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w katalogu kosztów nieuznawanych za koszty uzyskania przychodów.

"W myśl tej zasady, nie ma przeszkód do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów np. wydatków na zakup maseczek czy środków dezynfekcyjnych dla pracowników. Tego rodzaju wydatki mają cechy kosztu podatkowego jako racjonalnie uzasadnione z punktu widzenia zapewnienia sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstwa" - tłumaczy MF. Zwraca uwagę na obowiązki pracodawców związane z ochroną zdrowia i życia pracowników.

Zdaniem doradcy podatkowego w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy, Konrada Piłata przepisy w tym zakresie nie są kontrowersyjne. Ekspert wskazał, że zgodnie z art. 207 oraz art. 304 Kodeksu pracy, pracodawcy muszą chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

"Z przepisów tych wprost wynika, że przedsiębiorcy są zobowiązani reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy. Mają też obowiązek dostosowywać podejmowane środki, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy. Co istotne, art. 304 kodeksu pracy wskazuje, że zasady te dotyczą nie tylko osób zatrudnionych na etacie, ale również wykonującym zadania na innej podstawie, np. zleceniobiorców oraz samozatrudnionych" - tłumaczy Piłat.

Jak wyjaśnił, oznacza to, że przedsiębiorcy ponoszący racjonalne wydatki na profilaktykę koronawirusa mogą je zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. "Takie działania należą bowiem do ich obowiązków. Czyli są to koszty funkcjonowania firmy. Przedsiębiorcy mają również prawo odliczyć VAT zawarty w tych wydatkach – na takich samych zasadach, jak np. przy zakupie wyposażenia stanowisk pracy" - informuje doradca podatkowy.

Zauważył, że w niektórych przypadkach problemy może sprawiać określenie, jakie zakupy mają charakter uzasadniony.

"Wątpliwości nie powinny budzić wydatki na dozowniki środków dezynfekujących czy termometr do profilaktycznego mierzenia temperatury osobom znajdującym się na terenie firmy. Jednak co do zasadności powszechnego stosowania tzw. masek chirurgicznych w mediach pojawiają się niespójne informacje" - zwraca uwagę Piłat. W jego ocenie celowość zakupów, nie tylko pod kątem rozliczeń podatkowych, należy analizować przede wszystkim na podstawie wytycznych Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Ministerstwa Zdrowia.

Rozmówca PAP dodał, że ustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych przewiduje możliwość polecenia pracownikowi wykonywanie pracy zdalnie, nawet gdy z umowy o pracę wynika, że jest ona świadczona w siedzibie firmy.

"Może to wiązać się z dodatkowymi kosztami po stronie pracodawcy, np. zakupu i udostępnienia modemu. Tego typu wydatki oczywiście również mogą zostać zaliczone do kosztów podatkowych i z faktur je dokumentujących można, na zasadach ogólnych, odliczać VAT" - podsumował. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ je/