Protest odbył się przed Kancelarią Premiera, następnie manifestanci wyruszyli w stronę Sejmu.
- Przyjechaliśmy prosić o pamięć, że jest duży region 160-tysięczny - powiat inowrocławski, który cierpi na niedobór lekarzy, prawników, kelnerów... którzy nie chcą tu pracować, ponieważ przemieszczenie się do innych ośrodków rozwojowo wyżej położonych tylko z jednego powodu. Bo nie ma tras szybkiego ruchu. Ta logistyka uderza w nas bardzo dużą pięścią, osłabia nasz potencjał i szanse rozwojowe - mówiła Wiesława Pawłowska, starosta inowrocławski.
Wkrótce więcej informacji, zdjęcia są dodawane na bieżąco.