Do zdarzenia doszło 30 maja 2026 roku na terenie ogródków działkowych w Radziejowie. Pokrzywdzony spędzał czas na swojej działce wraz z rodziną. W tym samym czasie w pobliżu odbywało się spotkanie klasowe, w którym uczestniczyli oskarżeni.
Według ustaleń śledczych młodzi mężczyźni postanowili dołączyć do imprezy na działce pokrzywdzonego. Ten jednak odmówił, tłumacząc, że spotkanie właśnie się kończy i wraz z bliskimi zamierza wrócić do domu.
Jak wynika z materiału dowodowego, mężczyźni próbowali dostać się na teren działki siłą. Gdy napotkali opór, mieli zaatakować gospodarza, uderzając go pięściami i kopiąc po całym ciele.
W obronie partnera próbowała stanąć jego partnerka. Według prokuratury Marcel Sz. miał ją złapać za rękę, szarpnąć i odepchnąć.
W wyniku pobicia mężczyzna doznał obrażeń, które naruszyły prawidłowe funkcjonowanie jego narządów ciała na okres dłuższy niż siedem dni. Prokuratura uznała również, że oskarżeni działali w warunkach chuligańskich - publicznie, bez powodu i z rażącym lekceważeniem porządku prawnego.
Początkowo obaj podejrzani przyznawali się do zarzucanych im czynów. Po uzupełnieniu zarzutów o działanie w warunkach chuligańskich nie przyznali się i odmówili składania wyjaśnień oraz odpowiadania na pytania.
Obaj nie byli wcześniej karani
Za udział w pobiciu, w wyniku którego doszło do obrażeń ciała, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Ze względu na zarzucane działanie w warunkach chuligańskich kara może zostać zaostrzona – jej dolna granica wzrasta wówczas o połowę. O dalszym losie 20- i 21-latka zdecyduje sąd.