Przypomnijmy, że 11 lipca, w 83. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej oraz Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na ziemiach wschodnich II RP, w Inowrocławiu odbyły się uroczyste obchody. Po mszy świętej uczestnicy złożyli kwiaty i znicze pod pomnikiem ku czci pomordowanych na Kresach Wschodnich.
Jak twierdzi radny Marcin Wroński, już następnego dnia nie było żadnej z biało-czerwonych wiązanek.
- Nie minęły nawet 24 godziny od uroczystych obchodów upamiętnienia rzezi wołyńskiej w Inowrocławiu, a miejska spółka wywiozła wszystkie piękne, patriotyczne biało-czerwone wiązanki na śmieci. Co to za poszanowanie dla ofiar zamordowanych podczas tych tragicznych wydarzeń? – mówi Marcin Wroński.
Na miejscu pozostały jedynie znicze. Radny zapowiedział złożenie interpelacji do prezydenta Arkadiusza Fajoka.





