Niedawno informowaliśmy o drzewach posadzonych w donicach przy ul. Królowej Jadwigi. Choć miały zdobić centrum miasta przez wiele lat, już po jednej zimie konieczna była wymiana 14 z nich, co kosztowało ratusz blisko 12 tys. zł.
Kolejny temat miejskich nasadzeń porusza powiatowy radny Marcin Wroński, który w interpelacji skierowanej do prezydenta Arkadiusza Fajoka pyta o los drzew posadzonych w Parku Solankowym.
- Okazuje się, że przykładów marnowania pieniędzy podatników jest bardzo dużo. W Solankach, między Ogrodami Papieskimi a stawem, posadzono kilkadziesiąt drzew, z których przyjęło się zaledwie jedno. Strach pomyśleć, ile mogły kosztować, skoro podobnej wielkości drzewa w centrum miasta kosztowały około 900 zł za sztukę – napisał radny.
Zobacz też: Ceny paliw mocno w górę
W interpelacji zwrócił się do prezydenta o wyjaśnienie przyczyn uschnięcia około 40 drzew w Solankach. Pyta również, ile kosztowało wykonanie nasadzeń oraz czy za realizację prac odpowiadała firma zewnętrzna, czy jedna z miejskich spółek.



