Do zdarzenia doszło we wtorek w godzinach południowych na placu zabaw przy ul. Barcińskiej. Przebywała tam grupa uczniów Szkoły Podstawowej im. Ewarysta Estkowskiego w Pakości, która pod opieką nauczycielki realizowała zajęcia wychowania fizycznego. Drugi z chłopców nie jest uczniem tej szkoły i znajdował się pod opieką babci.
Według relacji bliskich poszkodowanego 8-latka, chłopiec miał stanąć w obronie kolegi. Wtedy miało dojść do szarpaniny.
- Syn został raniony nożem w brzuch. Na szczęście nie zostały przecięte powłoki brzuszne, ale ma ślad w poprzek brzucha na około 7 cm - mówi nam członek rodziny chłopca.
Jak dodaje, zdarzenie mocno odbiło się na dziecku. - Widać, że ma traumę i bardzo przeżywa tę sytuację - mówi.
Policja: doszło do szarpaniny
Policja potwierdza, że pomiędzy dziećmi doszło do incydentu, ale na obecnym etapie nie potwierdza wersji mówiącej o użyciu noża. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pomiędzy 8-latkami doszło do nieporozumienia i szarpaniny.
Zobacz też: Bulwersująca kradzież na cmentarzu. Z pomnika zniknęły mosiężne litery
- Doszło na pewno między nimi do jakiejś szarpaniny i nieporozumienia, ale nie stwierdzono użycia noża - przekazała nam Izabela Lewicka-Waszak, rzecznik inowrocławskiej policji.
Po powrocie do szkoły chłopiec poinformował nauczycielkę o zdarzeniu. Na jego brzuchu widoczne były powierzchowne obrażenia. Do szkoły wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Według informacji policji obrażenia nie wymagały hospitalizacji i nie stwierdzono zagrożenia życia dziecka.
Na razie nie ustalono, od czego dokładnie powstał ślad na brzuchu 8-latka. Funkcjonariusze nie wykluczają, że obrażenie mogło powstać podczas szarpaniny w inny sposób.
Policjanci rozmawiali również z babcią drugiego chłopca. Ze względu na wiek dzieci materiały dotyczące zdarzenia mają zostać skierowane do sądu rodzinnego.
- Zgodnie z przepisami, gdy czyn dotyczy osób poniżej 10 roku życia, można skierować wniosek o wgląd w sytuację rodziny - mówi Izabela Lewicka-Waszak.
Dyrektorka: wzdrożono wszelkie procedury
Dyrektorka Szkoły Podstawowej im. Ewarysta Estkowskiego w Pakości Mariola Szlyfarska podkreśla, że na tym etapie nie można przesądzać, czym zostało zranione dziecko. Zapewnia jednocześnie, że po uzyskaniu informacji o zdarzeniu szkoła podjęła wymagane działania.
- Dla mnie procedura była jasna: zadzwoniłam pod 112, dziecko zostało zaopiekowane, przyjechali ratownicy, a do szkoły zostali wezwani rodzice oraz policja. Dalej sprawa została przekazana odpowiednim służbom – mówi nam Mariola Szlyfarska.
Szkoła podkreśla również, że wyjście grupy uczniów na plac zabaw odbywało się pod opieką nauczyciela i zostało odnotowane zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Dokładne okoliczności szarpaniny oraz to, w jaki sposób powstały obrażenia na brzuchu 8-latka, pozostają do wyjaśnienia przez sąd.