Zobacz też: Radny o proteście w Warszawie: "Zanim pojedziecie, zacznijcie od naszych dróg"
Z ogromnym zaskoczeniem przyjęliśmy treść oświadczenia radnego Bartosza Krajniaka. Zadziwiający jest fakt, że to właśnie on wyraża zdziwienie zapowiedzią wyjazdu przedstawicieli władz Powiatu Inowrocławskiego, by walczyć o kluczowe dla regionu inwestycje drogowe. Jako doświadczony samorządowiec, radny Krajniak powinien doskonale rozumieć wagę determinacji w zabieganiu o sprawy mieszkańców. Tymczasem, zamiast poprzeć ten słuszny protest i osobiście wziąć w nim udział, woli stawiać się w roli sceptyka, krytykując działania podejmowane w interesie publicznym.
Wypowiedzi radnego jednoznacznie wskazują na brak podstawowej wiedzy w zakresie finansowania samorządów. Powiat nie dysponuje takimi dochodami własnymi, które pozwoliłyby na jednoczesny remont wszystkich dróg, jakie wymagałyby naprawy. Realizacja tych zadań jest całkowicie uzależniona od pozyskiwania funduszy zewnętrznych. Skoro radny Krajniak tak blisko usytuował się politycznie obok partii rządzącej, to właśnie na lobbowaniu i zabezpieczaniu tych środków dla naszego powiatu powinien skupić swoją energię, zamiast ograniczać się do medialnej krytyki.
Radny Bartosz Krajniak – analogicznie jak wszyscy pozostali radni Rady Powiatu – otrzymał kompletne dane dotyczące polityki drogowej powiatu. Są tam zarówno informacje o inwestycjach realizowanych w 2026 r. jak i proponowanych na lata 2027–2029. W tym kontekście wprowadzanie opinii publicznej w błąd i budowanie narracji o rzekomym „braku konkretów” ze strony władz powiatu budzi głębokie zdziwienie. Pojawia się uzasadnione pytanie o intencje takiego działania: czemu radny Bartosz Krajniak decyduje się na mijanie z prawdą, skoro dysponuje planami inwestycyjnymi Zarządu na najbliższe lata?
Trudno też odnaleźć logiczny związek między walką o drogi szybkiego ruchu a wydatkami powiatu na upamiętnienie bitwy pod Mątwami. Łączenie tych dwóch skrajnie różnych obszarów działalności samorządu jest demagogią i próbą odwrócenia uwagi od sedna problemu.
Zupełnie kuriozalny i głęboko poruszający jest jednak zarzut dotyczący wydania 730 tysięcy złotych na dom samotnej matki. Gdyby nie ta inwestycja, dachu nad głową nie znalazłoby 30 dzieci z dwóch placówek opiekuńczo-wychowawczych „Jaś” i „Małgosia”. Podważanie zasadności wydatków na pomoc najmłodszym i najbardziej bezbronnym mieszkańcom naszego powiatu wystawia radnemu jak najgorsze świadectwo.
Trudno nie odnieść wrażenia, że zawsze gdy przychodzi do podejmowania ważnych, a zarazem trudnych decyzji dla mieszkańców, radny Bartosz Krajniak – niedoszły Starosta Inowrocławski – nie tylko nie udziela im wsparcia, ale robi wszystko, aby te inicjatywy się nie powiodły. Z kolei w sytuacjach, gdy działania władz powiatu kończą się sukcesem, radny staje przed kamerami i za wszelką cenę próbuje udowodnić, że białe nie jest białe. Taka postawa nie buduje wspólnoty i stoi w sprzeczności z mandatem zaufania, jakim obdarzyli go wyborcy.
Zarząd Powiatu Inowrocławskiego