Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Marcin Wroński przesłał oświadczenie po publikacji naszego artykułu “Kiedyś parówki, dzisiaj ufo. Spór o reklamy w centrum” z 30 lipca. Poniżej jego treść.

Pod koniec czerwca na posiedzeniu Komisji Oświaty i Kultury Rady Miejskiej Inowrocławia powrócił pomysł uchwały antyreklamowej. Ciężko nie odnieść się do takich propozycji. Z jednej strony widać, że wnioskodawcy nie mają zielonego pojęcia w jakiej wygląda sytuacja z najmem w centrum miasta.

Większość lokali handlowych stoi pustych, niewynajętych od lat. Jest to efekt braku pomysłu obecnej i poprzedniej władzy na ożywienie gospodarcze centrum miasta, które przeniosło się do galerii. Mimo zapowiedzi sprzed dwóch i pół roku z kampanii wyborczej jest coraz gorzej.

Lokale te dla właścicieli generują od lat same koszty, a nie zyski. Zmiana ich przeznaczenia np. na mieszkania nie wchodzi w grę, ponieważ są to zabytki i wiązałoby się to chociażby z przeróbką witryn na standardowe okna, a na to nie otrzyma nikt zgody. Poza tym rynek najmu mieszkań w Inowrocławiu się załamał z powodu drastycznego spadku mieszkańców i małej atrakcyjności pod względem pracy dla młodych.

Do tego trzeba dodać, że miasto nie zapewnia w odpowiedniej ilości mieszkań zastępczych dla osób z wyrokami eksmisji, co również wpływa na opłacalność najmu. Często duże reklamy na szczytach kamienic są głównymi źródłami dochodu dla ich właścicieli, tylko chyba radni nie są tego świadomi.

Może zamiast myśleć o zakazach umieszczania reklam, pomyślicie o ożywieniu centrum miasta, które umarło, o remontach rozsypujących się kamienic, którymi zarządza PGKiM lub o funduszu wsparcia na remont prywatnych kamienic, bo przy obecnych cenach usług budowlanych ich odtworzenie jest często niemożliwe.

Do tego wszystkiego dochodzą jedne z najwyższych w Polsce podatków od nieruchomości jakie mamy w Inowrocławiu. Nie można też pominąć tego, że pomysły o ingerencji we własność prywatną kojarzą się jak najgorzej z czasami komunizmu, dlatego radni dobrze jakby mieli większe poszanowanie dla prawa własności.

Marcin Wroński
Radny Powiatu Inowrocławskiego
Konfederacja


W naszej sondzie na pytanie “Czy w Inowrocławiu powinny obowiązywać ograniczenia w ekspozycji reklam?” udział wzięło 253 internautów. 77% z nich odpowiedziało “tak”, a 23% “nie”.


Zobacz też: Szulerzy szukali lata. Oto efekty