Akt oskarżenia do sądu skierowała Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Śledztwo rozpoczęło się już w 2016 roku i dotyczyło projektu pod nazwą "Wdrożenie prozdrowotnych wyrobów piekarniczych z ciasta półfrancuskiego z owocowym nadzieniem", na który pozyskano dofinansowanie z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Według śledczych właśnie pod przykrywką wdrożenia innowacyjnych produktów piekarniczych miało dojść do wyłudzenia blisko 33 mln zł środków publicznych
- Oskarżonym zarzucono popełnienie trzydziestu poważnych przestępstw gospodarczych, skarbowych oraz przeciwko obrotowi finansowemu. Akt oskarżenia obejmuje zarzuty dotyczące m.in. oszustwa, wyłudzenia dofinansowania, poświadczania nieprawdy w dokumentach, posługiwania się nierzetelną dokumentacją oraz prania pieniędzy - przekazał prok. Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Zobacz też: Dojdzie do przejęcia szpitala? Po słowach starosty jest odpowiedź marszałka
Śledczy ustalili, że mechanizm miał polegać m.in. na pozorowaniu postępowań ofertowych, sztucznym zawyżaniu wartości maszyn kupowanych z unijnym dofinansowaniem oraz wykorzystywaniu nierzetelnych faktur VAT. W sprawie pojawia się aż 680 fikcyjnych faktur o łącznej wartości ponad 145 mln zł, a wartość majątku zabezpieczonego przez śledczych wynosi blisko 43 mln zł.
Prokuratura wskazuje, że oskarżeni działali m.in. w Gdańsku, Gdyni, Bydgoszczy, Inowrocławiu, Katowicach, Ożarowie Mazowieckim, Pelplinie, Starogardzie Gdańskim, Sosnowcu, Tczewie i Warszawie.
Skierowaliśmy dodatkowe pytania do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku dotyczące inowrocławskiego wątku. Zapytaliśmy m.in., czy wśród oskarżonych są mieszkańcy naszego regionu, czy w sprawie występują lokalne firmy oraz jakie czynności procesowe prowadzono na terenie Inowrocławia. Do sprawy wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi prokuratury.