Prezydent Arkadiusz Fajok podkreślał, że w 2025 roku udało się zrealizować szereg inicjatyw, m.in. przywrócić Budżet Obywatelski, powołać Radę Kobiet i Radę Estetyki oraz wprowadzić bezpłatną komunikację miejską – jedną z głównych obietnic wyborczych.
- Tysiące mieszkańców, rodzin, dzieci i dorosłych korzysta z tej możliwości. Wbrew temu, co mówi opozycja, bezpłatna komunikacja to świetna inwestycja poprawiająca jakość życia mieszkańców – przekonywał prezydent Inowrocławia.
Jak zaznaczył, miniony rok był także czasem przygotowań do kluczowych inwestycji, takich jak budowa krytego lodowiska czy nowego bloku komunalnego. Prezydent przypomniał również o problemach, z którymi – jego zdaniem – przyszło mu się zmierzyć po objęciu urzędu. Wskazał m.in. na sytuację PGKiM oraz stan części miejskiej infrastruktury.
- Przejęliśmy miasto w trudnej sytuacji. PGKiM nie posiadał pozwolenia na podniesienie rzędnych na RIPOK-u. Musieliśmy też zamknąć tężnie, których niecki wymagają remontu wartego około 5 mln zł – mówił Arkadiusz Fajok.
Dodał, że remontów wymagają także schronisko dla zwierząt oraz część obiektów Kujawskiego Centrum Kultury. Przypomnijmy, że Teatr Letni pozostaje zamknięty do odwołania, a w sprawie Teatru Miejskiego postępowanie prowadzi PINB.
Za najważniejsze wyzwanie na najbliższe lata prezydent uznał walkę o drogę szybkiego ruchu. - To nasz priorytet. Bez tej drogi nie mamy szans na rozwój i konkurowanie z innymi regionami – podkreślił.
Raport podzielił radnych
Podczas debaty nie zabrakło także głosów krytycznych. Radna Julia Ratajczak-Petrykowska wskazywała na brak organizacji Superpucharu Polski w koszykówce oraz niezrealizowane konsultacje społeczne dotyczące nocnej prohibicji.
- Dla Inowrocławia Superpuchar byłby znakomitą promocją, której nie da się przeliczyć na pieniądze. Do dziś nie przeprowadzono również konsultacji w sprawie nocnej prohibicji – mówiła.
Do tematu porzucenia przez miasto projektu budowy boisk przy ul. Jesionowej wrócił radny Łukasz Oliwkowski. Przypomniał, że zwycięski projekt Budżetu Obywatelskiego nie doczekał się realizacji z powodu braku wykonawcy, o czym pisaliśmy tutaj.
- To jedno z najprężniej rozwijających się osiedli. Uważam, że za ponad 50 tys. zł można było stworzyć tam choć część infrastruktury dla dzieci i młodzieży – argumentował.
Raportu bronił natomiast radny Damian Polak, który ocenił, że 2025 rok był czasem ciężkiej pracy i pozyskiwania środków na inwestycje.
- To nie był rok pustych obietnic. To był rok zdobywania pieniędzy na projekty, które dziś już ruszają – mówił.
Jak dodał, Inowrocław mierzy się z problemami demograficznymi i mieszkaniowymi, ale największą barierą rozwojową pozostaje wykluczenie komunikacyjne.
- Jesteśmy odcięci przez brak dróg szybkiego ruchu i ograniczenia w połączeniach kolejowych. Mimo obecności parlamentarzystów rządzącej koalicji znów będziemy musieli walczyć o rozwiązania ważne dla Inowrocławia – podsumował.