Do zdarzenia doszło 27 maja. Jak ustalili śledczy, dwaj mężczyźni oszukali mieszkankę Inowrocławia, wyłudzając od niej 50 tys. zł. Po odebraniu pieniędzy odjechali mercedesem w kierunku Mogilna.

Na ich trop przypadkowo natrafili policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie. Podczas patrolu zwrócili uwagę na samochód jadący bez włączonych świateł. Kierowca początkowo zatrzymał się do kontroli, jednak po chwili gwałtownie ruszył i zaczął uciekać, a policjanci ruszyli w pościg.


Zobacz też: Tu stanie nowe centrum handlowe. Co ze schroniskiem i lotniskiem


- W wyniku nadmiernej prędkości kierujący stracił panowanie nad pojazdem, zatrzymał się, a jego pasażerowie podjęli pieszą ucieczkę. W trakcie pościgu, funkcjonariusze wzywali uciekających do zatrzymania się, ostrzegając o możliwości użycia środków przymusu. Po wydanym ostrzeżeniu, pasażer pojazdu – Maksymiliam M. zatrzymał się, natomiast kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, atakując policjanta gazem łzawiącym - informuje Monika Blok-Amenda, zastępca rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że mercedes był wyposażony w tablice rejestracyjne przypisane do innego pojazdu. W samochodzie znaleziono także narkotyki.

Maksymilian M. usłyszał zarzut oszustwa. Za ten czyn grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Mogilnie zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy.

Śledczy prowadzą obecnie działania zmierzające do ustalenia miejsca pobytu i zatrzymania drugiego podejrzanego. Prokuratura podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy.