Na terenie ZEC-u powstaną cztery gazowe jednostki kogeneracyjne, które jednocześnie produkować będą ciepło i energię elektryczną. Urządzenia zostaną zainstalowane w kontenerach na terenie zakładu.
- Dzięki temu staniemy się faktycznie elektrociepłownią. Zyskamy tzw. drugą nogę działalności – możliwość sprzedaży energii elektrycznej i pozyskiwania dodatkowych środków na rozwój – mówi Ireneusz Stachowiak, prezes ZEC.
Inwestycja to jeden z elementów transformacji energetycznej systemu, który został zaplanowany na lata 2026-2028. Pierwszy obejmuje dostosowanie jednego z kotłów węglowych do możliwości spalania biomasy, która traktowana jest jako odnawialne źródło energii. Drugi etap to rozwój kogeneracji gazowej, natomiast trzeci zakłada wykorzystanie ciepła odpadowego powstającego z procesu produkcji w zakładach Qemetica. Całość działań ma doprowadzić do uzyskania przez ZEC w 2028 roku statusu systemu efektywnego energetycznie.
- Realizacja tych projektów to istotny krok w kierunku nowoczesnej, stabilnej i przyjaznej środowisku energetyki cieplnej w Inowrocławiu, z korzyścią zarówno dla mieszkańców, jak i dla miejskiej gospodarki. Moi poprzednicy zbyt długo czekali z transformacją zakładu. Można powiedzieć, że te działania, a raczej ich brak doprowadziły do potężnych problemów finansowych ZEC. Tylko w latach 2019-2025 zakład zakupił ETSy za ponad 110 mln zł, w zamian nie otrzymując złotówki wsparcia. Prace zainicjowane przez obecny Zarząd podjęte w ostatnich kilkunastu miesiącach zaprocentują tym, że mieszkańcy Inowrocławia będą mieli dostęp do miejskiego ciepła w atrakcyjnej cenie, a zakład stabilny rozwój i perspektywy na przyszłość- powiedział prezydent Inowrocławia Arkadiusz Fajok.
Całkowita wartość projektu wynosi ponad 38,4 mln zł, z czego ponad 24,5 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Wsparcie obejmuje, aż 80 procent wydatków kwalifikowanych.
- Naszym priorytetem jest to, abyśmy mogli dostarczać mieszańcom ciepło w konkurencyjnej cenie, a realizacja tych zadań przybliża nas do tego. Niestety wszystkie prognozy pokazują, że przez system ETS ciepło z węgla będzie bardzo drogie, dlatego musimy być na to przygotowani – dodał prezes ZEC.
Po zakończeniu wszystkich inwestycji udział węgla w produkcji ciepła przez ZEC spadnie do około 30 proc. Pozostała część zapotrzebowania pokrywana będzie przez biomasę, kogenerację oraz ciepło odpadowe, co znacząco ograniczy koszty zakupu certyfikatów ETS.