» O tym przeczytasz tylko na Ino.online
Do sytuacji miało dojść przed rozpoczęciem sesji Rady Miejskiej 31 sierpnia. Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem obrad na sali zrobiło się nerwowo. Przewodnicząca Ewa Podogrodzka odniosła się wówczas do zdarzenia, o którym - jak mówiła - została wcześniej poinformowana.
- Mężczyzna w wulgarny sposób zwracał się i napastował jednego z naszych radnych – powiedziała wówczas Ewa Podogrodzka.
Przewodnicząca nie wskazała, którego radnego dotyczyła sytuacja ani kto miał dopuścić się takiego zachowania. Mówiła natomiast o narastającym hejcie wobec członków rady i obawach o ich bezpieczeństwo.
Zobacz też: Nowe, a już zniszczone. Skate park znów wymaga naprawy
Po sesji zwróciliśmy się do Urzędu Miasta z pytaniami o szczegóły incydentu. Chcieliśmy wiedzieć m.in., na czym miało polegać "napastowanie", którego radnego dotyczyło, kto miał się go dopuścić oraz czy sprawa została zgłoszona policji lub innym służbom.
Z odpowiedzi przekazanej przez ratusz wynika, że przewodnicząca nie ustalała szczegółów zdarzenia.
- Informacja ta dotyczyła sytuacji, o której zostałam powiadomiona przed rozpoczęciem obrad. W związku z tym zdarzeniem nie podejmowałam czynności wyjaśniających ani formalnych działań zmierzających do ustalenia jego szczegółowego przebiegu, osób w nim uczestniczących czy też okoliczności jego zaistnienia - przekazała nam Ewa Podogrodzka.
Jak dodaje, nie ma zatem żadnych informacji pozwalających odpowiedzieć na szczegółowe pytania dotyczące przebiegu sytuacji ani jej uczestników.