Do sytuacji doszło tuż przed rozpoczęciem sesji. Krzysztof Pietrzak chciał porozmawiać z przewodniczącą rady Ewą Podogrodzką i zadać jej kilka pytań. Przewodnicząca zaproponowała, aby rozmowa odbyła się w Biurze Rady Miejskiej.
Pietrzak zgodził się na takie rozwiązanie, jednak chciał, aby w rozmowie uczestniczyli również przedstawiciele mediów. Ewa Podogrodzka nie wyraziła na to zgody.
Między przewodniczącą a mieszkańcem doszło do wymiany zdań, a do rozmowy dołączyli kolejni radni. Pietrzak zadawał pytania, a rozpoczęcie obrad coraz bardziej się opóźniało. W pewnym momencie Ewa Podogrodzka opuściła salę sesyjną.
Ostatecznie sesja Rady Miejskiej rozpoczęła się z ponad 30-minutowym opóźnieniem. Krzysztof Pietrzak pozostał na sali po tym, jak otrzymał zapewnienie, że będzie mógł zabrać głos na zakończenie sesji.
Zobacz też: Podejrzani aresztowani, policja pokazała zdjęcia z doprowadzenia
To kolejna napięta sytuacja podczas obrad Rady Miejskiej. Podczas poprzedniej sesji mieszkaniec również próbował zabrać głos. Wówczas interweniowała Straż Miejska, a mężczyzna został wyprowadzony z sali.
