Aleja Bluesa znajduje się w centrum Białegostoku. Powstała w 2008 roku jako pierwsze w Polsce miejsce upamiętniające artystów związanych z bluesem. Na charakterystycznych płytach ułożonych na wzór klawiatury pianina znajdują się mosiężne tabliczki z nazwiskami muzyków.
Wśród uhonorowanych są m.in. Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska, Ryszard Riedel, Józef Skrzek, Irek Dudek, Sławek Wierzcholski i Leszek Winder. Nowe nazwiska pojawiają się w Alei Bluesa co roku przy okazji Polskiego Dnia Bluesa. W tym roku odsłonięto pięć nowych tabliczek. Jedną z nich otrzymał Marcin Szulkowski, a wśród tegorocznych wyróżnionych znalazł się również, pośmiertnie, Stanisław Soyka.
Uroczystość w Białymstoku była dla Szulerów częścią wyjątkowo intensywnego weekendu. Zespół w ciągu trzech dni zagrał trzy koncerty w trzech miejscowościach. W piątek wystąpił w Karniewie, w sobotę w Białymstoku, a w niedzielę na International Ochota Blues Festival w Warszawie.
Warszawski festiwal miał międzynarodową obsadę. Szulerzy byli tam jedynym zespołem reprezentującym Polskę, obok grup z Danii i Francji.
Białostocki dzień zakończył koncert w Klubie Fama. Z zespołem gościnnie wystąpił Michał Górecki, młody pianista i hammondzista.