Marek Jasik: Jesteś jednym z nielicznych koszykarzy, którzy zostali w drużynie po poprzednim sezonie. Jak myślisz, dlaczego trener postanowił zatrzymać cię w zespole?
Szymon Sobiech: Myślę, że trener postawił na mnie dlatego, że wie, jakim jestem zawodnikiem i czego można się po mnie spodziewać. Zawsze staram się wnosić do zespołu dużo energii, waleczności i zaangażowania, niezależnie od okoliczności. Mocno utożsamiam się z klubem i jego kibicami, co jest dla mnie bardzo ważne.
Do tego dochodzi sumienność i pracowitość, a zarówno w przygotowaniach, jak i później w trakcie sezonu daję z siebie wszystko i chcę być zawodnikiem, na którym drużyna może polegać w każdej sytuacji. Myślę, że właśnie te cechy miały duże znaczenie przy budowie składu na nowy sezon.
Marek Jasik: Jak oceniasz ułożony na nowo skład? Czy możecie osiągnąć nim więcej, niż w poprzednim sezonie?
Szymon Sobiech: Nowy skład jest zdecydowanie inny, niż w poprzednim sezonie i na pewno wnosi świeżą energię do drużyny. Mamy zawodników o różnych charakterystykach, co powinno przełożyć się na większe możliwości na boisku. Pojawiło się też kilka nazwisk, które mogą elektryzować kibiców i wzbudzać duże zainteresowanie przed startem rozgrywek. Naszym nadrzędnym celem jest poprawa wyniku z ubiegłego roku oraz gra w play-offach, bo właśnie tam jest miejsce tego klubu i jego kibiców. Wszyscy jesteśmy świadomi tych oczekiwań i zrobimy wszystko, żeby im sprostać.
Marek Jasik: Co uważasz za swój największy atut?
Adam Skiba: Moją najsilniejszą stroną jest nieustępliwość i napędzanie drużyny do szybszej i agresywniejszej gry, dlatego uważam, że szybko wpasuję się w taktykę trenera Szubargi.
Marek Jasik: A masz jakieś obawy przed grą w nowym zespole?
Adam Skiba: Boję się, że będziemy grać za dobrze i prezes Rakowski będzie miał problem z pomieszczeniem wszystkich kibiców na hali. [śmiech]
Marek Jasik: Takie problemy chciałby mieć każdy zespół w I lidze. W swojej karierze występowałeś już na hali w Inowrocławiu w roli gościa. Jak wspominasz atmosferę w tym obiekcie?
Adam Skiba: Atmosfera na hali w Inowrocławiu jest jedną z najlepszych w lidze. Zawsze, gdy przyjeżdżałem z drużyną przeciwną, czułem, że gram przeciwko jednemu zawodnikowi więcej. Dlatego strasznie się cieszę i nie mogę się doczekać, aż będę mógł tego doświadczyć, reprezentując barwy Noteci.
Marek Jasik: Co jest twoją najsilniejszą stroną i jak czujesz się przed pierwszym występem w Inowrocławiu?
Santiago Vaulet: Jestem bardzo podekscytowany rozpoczęciem nowego wyzwania w Noteci. Przyszedłem tutaj, aby walczyć o czołowe miejsca. Uważam, że mamy duży potencjał jako zespół. Myślę, że mogę wnieść wiele dzięki rzutom za trzy punkty. Mogę grać na pozycji rzucającego obrońcy lub niskiego skrzydłowego, w zależności od potrzeb trenera. Potrafię też grać agresywnie w obronie.
Marek Jasik: Co chciałbyś powiedzieć kibicom Noteci?
Santiago Vaulet: Cieszę się na grę przed naszą publicznością. Widziałem, że mamy wielu kibiców i bardzo mi się to podoba.