Szymon Łepski odniósł się do wcześniejszej krytyki radnej Ewa Koman, kierującej pod adresem poprzednich władz zarzut braku odpowiedniego przygotowania inwestycji.
- Gdzie było planowanie? Gdzie było planowanie w 2023 roku? Chociażby w kwestii remontu i przebudowy przepompowni. To powinno być ujęte w budżecie na 2024 rok, a nie było. Byliśmy zaskoczeni wezwaniem ze strony sanepidu, że jeżeli nie przeprowadzimy tego remontu i nie zrobimy porządku z tym "syfem", który był w tym budynku, tężnie zostałyby zamknięte – mówił zastępca prezydenta.
Ostatecznie miasto zdecydowało się na przeprowadzenie remontu przepompowni. Prace ruszyły w 2025 roku i miały objąć modernizację instalacji technologicznych, automatyki oraz wykonanie niezbędnych robót budowlanych w samym budynku przepompowni. Początkowo zakładano, że inwestycja potrwa kilka miesięcy.
W trakcie prac pojawiły się jednak kolejne problemy. Po zimie okazało się, że w bardzo złym stanie technicznym znajdują się również niecki tężni. Ich naprawa wymaga przeprowadzenia kapitalnego remontu, którego koszt szacowany jest obecnie na około 5 mln zł.
Zobacz też: Będzie więcej kamer. 100 tys. zł na dodatkowy monitoring w dwóch miejscach
Na poniedziałkowej sesji radna Ewa Koman nie odniosła się do słów zastępcy prezydenta. Warto jednak przypomnieć, że podczas jednej z wcześniejszych sesji Rady Miejskiej podkreślała, iż jeszcze po 2023 roku w ratuszu planowano zarówno remont przepompowni, jak i wymianę niecek tężni. Z wypowiedzi Szymona Łepskiego wynika jednak, że mimo tych planów nie zabezpieczono środków na realizację inwestycji w budżecie miasta na 2024 rok.
Termin ponownego otwarcia tężni pozostaje nieznany. Na razie miasto nie wskazuje konkretnej daty zakończenia inwestycji i udostępnienia obiektu mieszkańcom oraz kuracjuszom.

