browinski2
Z pewną trwogą przyjąłem dziwne, nagłe zainteresowanie radnego Jacka Nijaka skrzyżowaniem ulic: Pileckiego i Orłowskiej. Gdzie ten radny był, jak projektowano ulicę Pileckiego, jak ją budowano i jak ją oddawano do użytkowania? Dlaczego wtedy nikt z osób odpowiedzialnych za ruch drogowy w powiecie nie interweniował? Dlaczego nikt nie przewidział, że przyznanie pierwszeństwa przejazdu nowopowstającej drodze (ul. Pileckiego) nad drogą istniejącą od zawsze (ul. Orłowska), doprowadzi do wielu groźnych kolizji? Dlaczego wtedy nie zastosowano najbezpieczniejszego rozwiązania skrzyżowań czyli ronda? Przecież pieniędzy było wystarczająco aby je zbudować. Potwierdza to, choćby ul. Prymasa Glempa, drugi łącznik wchodzący w skład tego samego projektu unijnego. Na tej ulicy brakuje tylko złotych krawężników i już na pierwszy rzut oka widać, że trzeba było wydać nadmiar pieniędzy. Miało być na bogato i jest.

Właśnie z powodu braku przewidywania konsekwencji zbudowania ul. Pileckiego i zastosowanej tam organizacji ruchu, dochodziło na tym skrzyżowaniu do wielu groźnych kolizji, bardzo niebezpiecznych zderzeń bocznych. Do takich zderzeń dochodzi zawsze, gdy jedna z dróg posiada pierwszeństwo. Są one szczególnie groźne, gdyż dochodzi do nich przy dużej prędkości pojazdu mającego pierwszeństwo. Dodatkowo została podniesiona prędkość na ul. Pileckiego na dojeździe do tego skrzyżowania do 60 km/h, co na pewno zwiększyło siłę potencjalnego uderzenia. Należy w tym miejscu przypomnieć, że po ul. Pileckiego jeżdżą rozpędzone, ciężkie samochody ciężarowe.

Teraz, po siedmiu latach funkcjonowania ul. Pileckiego w takiej formie, w czasie których dochodziło do wielu naprawdę groźnych kolizji, Zarząd Dróg Powiatowych spróbował naprawić to niedopatrzenie projektanta i inwestora. Od 7 października 2018 roku, na skrzyżowaniach ul. Pileckiego z ulicami: Orłowską i Marcinkowskiego, wprowadzono ruch okrężny. Takie rozwiązanie powoduje uspokojenie ruchu na tych skrzyżowaniach, poprzez zwolnienie prędkości przejazdowej. Z moich obserwacji wynika, że cel osiągnięto. Na pewno ten ruch uspokojono, czasem aż za bardzo, ale to z powodu braku znajomości przez wielu kierowców, zasad pokonywania rond. Niestety, niektórzy kierowcy nie stosują się do nowej organizacji ruchu i doprowadzają do kolizji. Powodem tych kolizji jest jazda „na pamięć” i nie zwracanie uwagi na znaki drogowe. Inaczej tych kolizji wytłumaczyć nie można, przecież zmiana oznakowania skrzyżowania jest poprzedzona dużymi, czytelnymi znakami w formie tablic.

Mam nadzieję, że to nagłe zainteresowanie radnego Jacka Nijaka nie jest spowodowane populizmem politycznym, tylko prawdziwą troską o bezpieczeństwo kierowców i nie ma na celu powrotu do poprzedniej organizacji ruchu, a wręcz przeciwnie. Myślę, że ta interpelacja poprzedza następną, w której radny będzie wnioskował o zbudowanie na tych skrzyżowaniach rond klasy średniej czyli o szerokości 28 metrów z 10 metrową wyspą. Takie ronda powinny tam być od początku.

Jak widać, nawet urzędnicy prezydenta Brejzy zauważyli potrzebę budowy rond na nowo powstałych ulicach, o czym świadczy zaprojektowanie rond na łączniku ulicy Szymborskiej z ulicą Marulewską. Nie chcą popełnić tych samych błędów jak z ul. Pileckiego.

Szanowna Pani Starosto,

Niech Pani pokaże, że leży Pani na sercu bezpieczeństwo użytkowników dróg w powiecie i podejmie decyzję o przebudowie skrzyżowań ulicy Pileckiego z ul. Orłowską i ul. Marcinkowskiego na takie ronda. Uważam, że w tej inwestycji powinno partycypować Miasto Inowrocław, jako główny sprawca budowy tych felernych skrzyżowań.

Marek Browiński