Wiesław Lopko mieszka w Szczecinku, ma 51 lat. Odkąd jest na bezrobociu, jeździ po kraju pokonując tysiące kilometrów. Potrafi w ciągu jednej doby przejechać 320 km i mieć jeszcze czas na zwiedzanie zabytków. Tym razem zawitał na Kujawy. Każdy swój pobyt potwierdza pieczątkami z różnych urzędów i instytucji oraz matierałami prasowymi, które wkleja do specjalnego albumu. W ciągu półtora roku zjechał 50 tysięcy kilometrów, a teraz po kilkuletniej przerwie na pracę, od kwietnia na liczniku ma 7 tysięcy kilometrów.
Najmilej wspomina wyprawę ze swojego miasta do Gniezna - tak ją zaplanował, by wyruszyć przed świtem, mieć kilka godzin na zwiedzanie i wrócić tego samego dnia. Pana Wiesława interesuje też historia miast i wiosek, dlatego każdą rowerową wyprawę wiąże z ze zwiedzaniem ciekawych miejsc. Turysta ze Szczecinka planuje już kolejne wojaże, tym razem w Małopolskę - chce zwiedzić Kraków, Oświęcim i Wadowice. (MP)
Rowerem na Kujawy
Bezrobotny turysta ze Szczecinka, którego pasją są wycieczki rowerowe, zwiedza cały kraj pokonując tysiące kilometrów. W tym tygodniu zawitał do Inowrocławia.